Na portalu wyborcza.pl zostało poruszone zagadnienie uczestnictwa homoseksualistów w życiu kościoła katolickiego i po raz kolejny pojawiły się nawoływania do "zreformowania" czy "unowocześnienia" nauk kościoła [link]. Pokazano też przykłady "postępowych" księży które parom homoseksualnym udzielają sakramentu spowiedzi czy komunii świętej.
Chciałem zaznaczyć że nie jestem katolikiem i z instytucją kościoła katolickiego dosyć dawno się rozstałem uważam jednak za śmieszne oczekiwanie że nauka kościoła katolickiego zmieni się bo byłoby to wygodne dla jakiejś grupy albo dlatego że takjest "nowocześnie" czy "postępowo".  Nauki kościoła rzymsko katolickiego można znaleźć w "Katechizmie kościoła katolickiego" [link] a mówią ono na temat homoseksualizmu że:

  • "Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane". Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane"

  • "Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji."

  • "Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej."


Czyli w skrócie: